ALEKSANDER WIELKI morderstwo w Babilonie Phillips Graham Graham Phillips

Aleksander Wielki
- morderstwo w Babilonie




Tytuł oryginału: Alexander the Great - Murder in Babilon
Rok wydania: 2004
Wydawnictwo: Wołoszański
Liczba stron: 291
Okładka: twarda
ISBN: 83-89344-05-X



O książce
Jest to mój debiut wydawniczy, chociaż wcale nie pierwsza książka, jaką przetłumaczyłam. Autor - angielski dziennikarz specjalizujący się w rozwiązywaniu zagadek historycznych - postanowił „drogą dedukcji”, w najlepszym stylu Sherlocka Holmesa, ustalić czy Aleksander Macedoński został zamordowany, a jeśli tak, to przez kogo.

Założywszy, że Aleksander został otruty, Phillips typuje grupę podejrzanych, po czym analizuje ich zachowanie w czasie panowania króla oraz korzyści, jakie odnieśli po jego śmierci.

Od strony narracyjnej książka jest bardzo „reporterska”, a w rozumowaniu autora można z łatwością wskazać kilka pochopnych wniosków i mało przekonujących dowodów. Niemniej przedstawia bardzo żywo i - na ile zdołałam stwierdzić - poprawnie - losy Aleksandra Wielkiego i jego hetairoi, którzy podzielili po śmierci króla jego Imperium, rozpoczynając długi i skomplikowany okres dziejów zwany hellenistycznym lub (w pierwszym pokoleniu) rządami diadochów.

Zasadniczym plusem książki jest obfite wykorzystanie materiału źródłowego: na poparcie swych tez Phillips przytacza obszerne cytaty z dzieł Plutarcha, Arriana, Diodora i Justynusa dające dobre pojęcie o tym, jak te sprawy widzieli sami starożytni.

Żywoty sławnych mężów Plutarcha i Wyprawa Aleksandra Wielkiego Arriana zostały ostatnio wydane nakładem Ossolineum-De Agostini. Być może doczekają się wydania w tej serii również dzieła Justynusa i Kurcjusza Rufusa - starożytni historycy, o ile zostali dobrze przełożeni, potrafią bardzo pozytywnie zaskoczyć czytelnika. Wcale nie są to cegły wydawnicze (znam wiele współczesnych książek typu bestseller zdecydowanie gorzej napisanych i opowiedzianych), a warto przeczytać ich dzieła chociażby po to, żeby na własne oczy zobaczyć na jak kruchych podstawach opierają się nasze współczesne rekonstrukcje ówczesnych zdarzeń. Niestety Diodor Sycylijski nie został dotąd przełożony na polski, (podobnie jak Geografia Strabona, która, jak to ładnie określono na moich studiach, była pierwszym przewodnikiem turystycznym) dlatego cytaty z jego prac są moim własnym przekładem z przekładu angielskiego - czego bardzo żałuję.

Książka Phillipsa, z pewnością bardziej popularna niż historyczna, to typowy zachętnik dla niezorientowanych w temacie: pokazuje kusząco, jak ciekawa może być historia, ale nie zagłębia się w trudne analizy czy krytykę źródeł - czytelnik zainteresowany tematem na pewno sięgnie potem po Petera Greena, a może (oby) po Plutarcha, czy Arriana. Niemniej dobrze się ją czyta, a ja świetnie się bawiłam przy pracy nad nią, szczególnie pracowicie identyfikując w BUWie niezliczone cytaty.